sobota, 4 stycznia 2014

Jak wytrwać w noworocznych postanowieniach?

Od 4 dni mamy Nowy Rok 2014 pełen pustych kartek, które będziemy zapisywać każdego dnia. Pewnie wiele z Was złożyło sobie samym noworoczne postanowienia. Niestety sama wiem, że bardzo trudno ich dotrzymać a pod koniec roku czujemy się zwiedzone, rozczarowane i w naszych głowach krążą myśli, że zmarnowałyśmy kolejny rok. Podpowiem Was co zrobić, żeby uniknąć depresji pod koniec roku :)

1. Wyznacz kilka większych celów które chcesz osiągnąć

W akcje paniki, że postanowienia noworoczne nie zostały spełnione przenosimy je często na przyszły rok i dokładamy jeszcze nowych. W taki sposób mamy wielką listę ambitnych planów schudnięcia 20 kg, rzucenia palenia do kwietnia, zarabiania dużej kwoty pieniędzy, zdobycia stypendium naukowego, nauczenia się perfekcyjnie języka obcego itd. Czujesz tą presję? Lepiej wyznaczyć 2-3 naszym zdaniem duże, priorytetowe cele i skupić sie na nich. Poświęćmy im najwięcej energii i działajmy w kierunku ich realizacji. Gdy uda nam się je zrealizować, możemy wyznaczyć sobie następne - nie tylko w Sylwestra można planować przyszłość :)

2. Drobne sprawy też są istotne

Więcej się uśmiechać, być bardziej asertywna, zjadać więcej owoców, odwiedzić ciekawe muzea. Oprócz tych dużych celów, na których nam najbardziej zależy warto zapisać cele które łatwo będzie nam osiągnąć a też istotnie wpłyną na komfort naszego życia. Odchaczenie na naszej liście takich drobnych punktów na pewno poprawi nam nastrój, zmobilizuje do dalszej pracy i sprawi, że pod koniec roku nie będziemy mieli do siebie pretensji, że niczego nie osiągnęliśmy.

3. Małymi kroczkami do marzeń

Przytoczone wyżej nasze główne cele często nas przytłaczają. W końcu  np. schudnięcie 20 kg to nie lada wyczyn. Nasze myśli od razu nas sabotują - że nie damy rady, że to strasznie długo potrwa, że będziemy się męczyć a i tak przyjdzie jo-jo i zje wszystkie nasze sukcesy. Dlatego łatwiejsze dla naszej psychiki jest wyznaczanie celów krótkoterminowych. Może zamiast pisać schudnę 20 kg napiszesz schudnę 2 kg w miesiąc, albo 0,5 kg w tydzień. Czy schudnięcie 0,5 kg wywołuje u Ciebie panikę? Pewnie już nie bo czasami wystarczy zrezygnować z obfitej kolacji i już 0,5 kg mniej na wadze:) Zamiast pisać, że nauczysz się doskonale języka obcego do końca roku napisz, że co miesiąc będziesz przyswajać X słówek. Stopniuj swój cel a Twoja głowa nie będzie ich sabotowała :)

4. Nagradzaj się

Jeśli po pewnym czasie uda Ci się osiągnąć jeden z wyznaczonych celów koniecznie się za to nagródź! W końcu zapracowałaś na ten sukces! Może małe zakupy? - no, pod warunkiem że Twoim celem nie było ich ograniczanie :)) Kino, teatr, spacer z dawno niewidzianą koleżanką, pyszna kawa, nowy naszyjnik, SPA, wyjazd w góry, ciekawa książka. Sama widzisz, pomysłów jest mnóstwo więc nie ograniczaj się i spraw sobie przyjemność!

5. Uwierz w siebie

Głównym powodem dla którego nie udaje się nam dopiąć swego i osiągnąć wszystkich celów jest brak wiary w siebie. On sprawia, że jesteśmy leniwe, niesystematyczne, brak nam koncentracji i skupienia. Koleżanko! Ogarnij się! Pomyśl "pomęczysz" się nam tym kursem, dietą, nauką tańca przez jakiś czas a wiesz co będzie później? Wszyscy będą mówić "Łał, ale schudłaś wyglądasz świetnie!", " Jak Ci się udało tak szybko nauczyć się tych kroków tanecznych? Radzisz sobie znakomicie", "Dostanie Pani podwyżkę w związku z tym, że doceniamy Pani chęć rozwoju i naukę języka". Czy to nie miłe? Czy nie warto powalczyć, trochę się pomęczyć żeby usłyszeć takie słowa? Pamiętaj, Ty jesteś najważniejsza więc bierz życie w swoje ręce i działaj!


Mam nadzieje, że te porady pomogą Wam w osiągnięciu marzeń, bo nie ma nic lepszego niż satysfakcja i duma z SIEBIE! Z pokonania swoich słabości, lenistwa, nałogów. Warto!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza